Ten post miał powstać dokładnie 3 tygodnie temu ale ze względów organizacyjnych nie udało się, to nic, jest dzisiaj i jest dla mnie b. ważny...
O tym, że największą radość może sprawić zwykły telefon, kilka słów zza Oceanu, telefon, który pomimo rożnicy czasu rozbrzmiewa dokłanie o 00.00 w nocy, kiedy stary dzień odchodzi ustepując miejsce nowemu....
o tym, że największą radość sprawiła mi kartka, która przyszła tego samego dnia normalną, standardową, Starodawną pocztą. Pocztówka, która będzie pamiątką i pewnie odleży dobrych parenaście lat w sekretarzyku :P
i M&Msy, to były pierwsze pomidorowe M&Msy jakie jadłam!!!!!;););) i były najlepszymi M&Msami w mym życiu:))))) dziękuję:)
do tych wszystkich pięknych słów i życzeń dorzucam ten filmik, który widziałam już nie jeden raz i zapewne obejrze jeszcze milion razy :) to życzę sobie, żeby zawsze towarzyszyło mi TO uczucie, które mam ilekroć go oglądam:)
Zima jest fajna do pewnego stopnia..... Celsjusza:/
inaczej zmusza do leżenia w łóżku i picia hektolitrów... herbaty:)
i daje kilka wolnych chwil na to by przeniesć się w czasie, z każdym kolejnym folderem zdjęciowym na twardym dysku...
zdjęcie pochodzi z zeszłorocznej, jesiennej wyprawy w Tatry,
już było tak blisko na najwyższy punkt w naszym kraju:)
ojj marzą mi się góryyyyyy:)))
fot. forgetmenot
...że wszystko już było
że jest przestrzeń bez dna
że w milczeniu ukryty blask
że na wszystko jest czas
skradziony istnieniu
oderwany od miar
wędrujemy przez gwiezdny szlak
na wszystko jest czas...
Gdyby jedno życzenie mogło ci się spełnić, jeszcze dziś, przed zachodem słońca, co by to było?
Wrocław 2011
Rozmawiała: Joanna Lewandowska
Zdjęcia, montaż: Paweł Rożek
"Zawsze wierzyłem w liczby. W równania i logikę, które pozwalają odkryć sens. Ale po życiu poświęconym takim poszukiwaniom... pytam, czym jest logika? Gdzie ukryty jest sens? Moje poszukiwania wiodły mnie przez świat fizyczny, metafizyczny, urojony i z powrotem. I dokonałem najważniejszego odkrycia w mojej karierze. W moim życiu. Tylko w tajemniczych równaniach miłości można odnaleźć prawdziwy sens."
( ...)Jest to uczucie, które stoi u kolebki prawdziwej sztuki i prawdziwej nauki. Ten, kto go nie zna i nie potrafi się dziwić, nie potrafi doznawać zachwytu, jest martwy, niczym zdmuchnięta świeczka."
nie ma to jak oberwać z całej siły, z łokcia od tancerza o połowę ode mnie wyższego, nie ma to jak niefortunnie złapać karton z pięcioma ryzami papieru, tak, że nie można się później wyprostować:) no i jeszcze dla równowagi, ogromniaste, ciężkie drzwi od szafy, na wysokość mieszkania też znalazły się na nodze w meega niewłaściwym momencie ...ale ok! powiedzmy, że przynajmniej było śmiesznie po serii wielu manewrów z nimi (drzwiami) na śmiesznie wąskiej i zupełnie nie przystosowanej klatce do lawirorowania takimi gabarytami. Ech z siniakami tu i tam, z wielkim guzem na czole i z uśmiechem odliczam już czas....:)
i can't wait! wielkie odliczanie: 11!
lubię listopad zawsze wypchany po brzegi rozmaitymi uroczystościami
i
lubię tę kartę w kalendarzu na której prawie co drugi dzień jest jest
na czerwono i krzyczy o kolejnych czyichś urodzinach, imieninach,
ważnych rozmowach, sytuacjach, rocznicach, spotkaniach, balach np.
geografa:p, koncertach.
pomimo szarości za oknem i zachodu słońca jeszcze przed wyjsciem z pracy, jest bardzo kolorowy:)
zimny listopad....
Jesień kojarzy mi się z dłuuuuuuugimi pogaduchami, z grzanym winem,z zapachem kawy:) z uroczymi miejscówkami, na które czasami trafiamy zupełnie przypadkowo. a o których warto pamiętać i od czasu do czasu je odwiedzić:)
rozpoczynam przegląd miejsc w sam raz na jesienne dluuugie wieczory.
Warszawo tajemnicza jesienią, zimą, latem!
Kosmos, Kosmos!
Kosmos wcale nie jest tak daleko, bo parę kroków od placu Konstytucji i dosłownie parę pięter w dół od sal wykładowych na które drepcze, a później przesiaduje całymi dniami moja mała sis.
fot. Kosmos Kosmos
Caffe Cafka
teraz bardziej moje uczelniane rejony pomiędzy UW a BUWem, bardzo miło:)
Relax Cafe Bar
Tam gdzie kiedyś mieściło się Kino Relax, znajduje się teraz
Relax Cafe Bar. Nad
wejściem czerwony neon z nazwą przypomina do złudzenia ten, który wisiał
przez wiele lat nad kinem. Żyrandole, dekoracje, fotosy z filmów, krzesełka,
wszystko to nawiązuje do tematyki
filmowej. Trochę jakbyśmy przenieśli się na plan zdjęciowy, na próbę....
a poza tym to świetne miejsce na dyskusje przy piwku... tuż po wyjściu z kina, które mieści się na wyciągniecie ręki:)
a propos kina...
Pokłosie reż. Władysław Pasikowski
fot. film.dziennik.pl
kontrowersja, tajemnica, prawda, ból, grzechy z przeszłości....
"...Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno...
śpieszmy się..."
"Czasami wystarczy jedno dobre słowo
by wzbudzić uśmiech
i pokonać smutek…
Dobre słowo ma moc dotykania duszy
wyzwala jej piękno
unosi…
Lękamy się jednak wypowiadania dobrych słów
bo ich wydźwięk nie pasuje
do muzyki dzisiejszych czasów…
Obawiając się odrzucenia
wtapiamy się w krzyczący tłum
i jak on, gonimy beznamiętnie by mieć więcej…
Umiera wrażliwość z braku dobrych słów
umiera człowiek, poezja, muzyka dusz
zostaje tylko szczur…"
A tak by the way! kilka miesięcy temu ten filmik obiegł cały świat....
Teraz nadszedł czas na drugą część ogólnoświatowej akcji, w której każdy może wziąć udział!
tysiące ludzi na całym świecie, którzy tego samego dnia (18 listopada) zatańczą pod hasłem życzliwości i dobroci!
ONE DAY - ONE DANCE - ONE HEART
całą akcję aranżuje LIFE VEST INSIDE - to organizacja non-profit poświęcona szerzeniu dobroci, budowania poczucia własnej wartości. Głównym celem jest wykorzystywanie mocy życzliwości i wspomaganie wzrostu siły i potencjału w każdym z nas.
http://lifevestinside.com
Jeszcze tydzień temu, w sobotę można było grillować, a dzisiaj
w wazonach stoi ostatnia dostawa działkowychkwiatów, odkopanych spod śniegu.:)
Za oknem biało, a niebo wreszcie będzie różowe.
fot. forgetmenot
fot. forgetmenot
Nadszedł czas na nowe- stare marzenia.
Młodość bez radości i zaskakująca radość podczas starości.
Mnóstwo kontrastów ostatnich dni, zmian, postaw,
zachowań ludzi wokół, tych którzy są z
nami i przeciw nam.
Wszystko uczy i kształtuje, wszystko zapisuje się w pamięci.
Zmiana kierunków, cel ten sam.
Ciszej, wolniej i spokojniej.
Piękny piątek po ponurym czwartku, sobota szara w
oczekiwaniu na niedzielny, ciepły poranek.
Mówią, że… masz tyle
lat na ile się czujesz.
Wulkan energii i pozytywna siła zarażająca ludzi wokół.
Od czego zależy to, ile mamy w sobie radości, czy każdy dostał
jejtaką samą porcję. Pozytywny stan emocjonalny, który jest
przeciwieństwem smutku... Czy jedni ją ukrywają, a może wstydzą się pokazać, a
może nie potrafią, czy po prostu jej nie
mają….
Jestem pod wrażeniem życia, jestem pod wrażeniem jego kontrastów.
Bywają szokujące. Czasami trudne do ogarnięcia........
Ale bez nich byłoby tak zwyczajnie, po prostu przewidywalnie.
i pewnie zbyt banalnie.
Wczorajsza spontaniczna impreza okazała się być mini balem:) nasza konsternacja w
momencie, w którym zajechaliśmy na parking Willi Zagórze (i pytanie czy jesteśmy adekwatnie ubrani...) była zupełnie nieuzasadniona.
Było w sam raz!
Było elegancko, było pięknie i wreszcie mieliśmy dużo miejsca
do tańczenia. To wszystko razem, sprawiło, że wytańczyliśmy jedną z fajniejszych ruedek:)
A wszystko to dzięki jednej ~właśnie Pozytywnie zakręconej Osóbce:)
P.S. 7 miesięcy forgetmenot - to właśnie dzisiaj:)
A thousand miles and poles apart
Where worlds collide and days are dark
You may have my number
You can take my name
But you’ll never have my heart Skyfall
Kiedy z samego rana dostaję bonusową dawkę energii, przez mocne słońce
zaglądające w okno, to od razu zapominam, że to sobotni poranek (od dawna przeze
mnie wyczekiwany) i o możliwości dłuższego poleniuchowania:)
szkoda dnia!:)
kubek kawy, sernik, piosenka, którą nucę sobie od rana:)
czegóż chcieć więcej:)
miłego weekendu.
Po wakacyjnej torebkowej przerwie, oto mały przegląd poczynań z tego roku. Obiecuję, że wraz z jesienią pojawią się nowe egzemplarze, zarówno te sprawdzone i lubiane wzory jak i nowe motywy:)
a w tle do posluchania:) Simple twist of fate