O tym, co powstaje w wolnym czasie. O pomysłach, które siedzą w głowie od dawna. O ulubionych nutkach, zdjęciach i słowach nie do zapomnienia.
27 marca 2012
Na dobry początek!
co zrobić by nie zatracić dziecięcej fantazji...?
dorosłe życie i ludzie, których mijam co dzień wyżerają ze środka wszystkie soki, barwy dzieciństwa, beztroski, wyobrażeń i marzeń,
nie chcę wtopić się w tłum szarej mazi, no może z elementami granatu i oczywiście niezbędnej, korporacyjnej czerni i bieli ogromnej fali, nieogarniczonego tłumu ludzi. ech.
"żeby żyć sferycznie, w wielu kierunkach, I nigdy nie tracić dziecięcego entuzjazmu, a sprawy potoczą się po twojej myśli"
chciałabym.
i móc zaśpiewać:
"every day was the same, but that was the best day in our life"
ooo proszę jak tu: klik
A tak swoją drogą, czy nazwa ma znaczenie? czy tytuł, imię będzie miał wpływ na dalsze działanie, powodzenie, niepowodzenie, sukces lub porażkę. Czy to tylko zbędna etykietka, nic nie wnosząca, nie odnosząca się do wnętrza, i sedna sprawy...
od kilku dni kombinuję, szukam, i myślę nad nazwą, ale to nie może być "jakaś tam" nazwa! musi się wyróżniać, przywoływać miłe wspomnienia i skojarzenia. A może właśnie w swej prostocie będzie idealną...?
a Kropka pochrapuje już od dobrej godziny:)
czas i na mnie!
choć po ostatnich zabawach ze wskazówkami polskich zegarów, zupełnie nie mogę przestawić siebie, i swego czaso-odmierzacza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)