Jeszcze tydzień temu, w sobotę można było grillować, a dzisiaj
w wazonach stoi ostatnia dostawa działkowych kwiatów, odkopanych spod śniegu.:)
Nadszedł czas na nowe- stare marzenia.
Młodość bez radości i zaskakująca radość podczas starości.
Mnóstwo kontrastów ostatnich dni, zmian, postaw,
zachowań ludzi wokół, tych którzy są z
nami i przeciw nam.
Wszystko uczy i kształtuje, wszystko zapisuje się w pamięci.
Zmiana kierunków, cel ten sam.
Ciszej, wolniej i spokojniej.
Piękny piątek po ponurym czwartku, sobota szara w
oczekiwaniu na niedzielny, ciepły poranek.
Mówią, że… masz tyle
lat na ile się czujesz.
Wulkan energii i pozytywna siła zarażająca ludzi wokół.
Od czego zależy to, ile mamy w sobie radości, czy każdy dostał
jej taką samą porcję. Pozytywny stan emocjonalny, który jest
przeciwieństwem smutku... Czy jedni ją ukrywają, a może wstydzą się pokazać, a
może nie potrafią, czy po prostu jej nie
mają….
Jestem pod wrażeniem życia, jestem pod wrażeniem jego kontrastów.
Bywają szokujące. Czasami trudne do ogarnięcia........
Ale bez nich byłoby tak zwyczajnie, po prostu przewidywalnie.
i pewnie zbyt banalnie.
i pewnie zbyt banalnie.
Wczorajsza spontaniczna impreza okazała się być mini balem:) nasza konsternacja w
momencie, w którym zajechaliśmy na parking Willi Zagórze (i pytanie czy jesteśmy adekwatnie ubrani...) była zupełnie nieuzasadniona.
Było w sam raz!
Było elegancko, było pięknie i wreszcie mieliśmy dużo miejsca do tańczenia. To wszystko razem, sprawiło, że wytańczyliśmy jedną z fajniejszych ruedek:)
Było elegancko, było pięknie i wreszcie mieliśmy dużo miejsca do tańczenia. To wszystko razem, sprawiło, że wytańczyliśmy jedną z fajniejszych ruedek:)
A wszystko to dzięki jednej ~właśnie Pozytywnie zakręconej Osóbce:)























