w promieniach jesiennego słoneczka, z kubkiem kawy, na tarasie z widokiem wprost na Manhattan.
O tym, co powstaje w wolnym czasie. O pomysłach, które siedzą w głowie od dawna. O ulubionych nutkach, zdjęciach i słowach nie do zapomnienia.
30 września 2012
leniwe niedzielne poranki
które trwają trochę dłużej i przeciągają się do obiadu...:)
w promieniach jesiennego słoneczka, z kubkiem kawy, na tarasie z widokiem wprost na Manhattan.
w promieniach jesiennego słoneczka, z kubkiem kawy, na tarasie z widokiem wprost na Manhattan.
29 września 2012
SHAMEless
Spontaniczny wypad do kina to bardzo dobry pomysł na wieczór,
na spotkanie z przyjaciółmi i na rozpoczęcie nowego tygodnia,
A przy okazji
zajadając się m&m's w kawiarence tuż przed seansem można sobie posiedzieć ramię w ramię z naszym polskim reżyserem
p. Jerzym Gruzą, wystarczy wyjść z domu…;) a 40-latka bardzo
lubię:p
O grzesznym uczuciu i o zasadach, ktorych nie da się przeskoczyć.
28 września 2012
w poczekalni
przychodzę przed czasem, i słyszę "proszę chwilkę zaczekać" więc siadam, zniecierpliwiona w poczekalni,
a po chwili, już nie sama, robi się gwarno i każdy zdaje się gdzieś śpieszyć, a to na umówione spotkanie, na powrót do domu, do dziecka, do męża, po zakupy,
albo tak jak ja wtedy, na koncert :).
w tym tak zwanym międzyczasie, sięgam po malutką książeczkę sposród stosu gazetowych newsów
i czytam tak:
Myślimy często:
nasz czas jeszcze nie nadszedł
a już odchodzi i taka jest najkrócej
opowiedziana długa historia niespełnienia...
Tak sobie myślimy w różnych okresach życia
nie tylko w tym niezaprzeczalnie ostatnim...
A cóż to jest ten twój, ten mó,j ten nasz czas, który
odchodzi jak nieoczekiwanie na to najważniejsze
a ono spoźnia się z nadejściem aż do "niezdążenia"
A jakby tak z małych nieważnych...
nie spóźniających się zdarzeń próbować ułożyć
to jedno duże ważne.... bo kochające życie
ciekawe ile takich sytuacji nam umyka, kiedy skupieni na konkretnym wydarzeniu, siedzimy w poczekalni życia.... w oczekiwaniu.
a do posluchania, na dobranoc, Jessie Ware - Wildest Moments
a po chwili, już nie sama, robi się gwarno i każdy zdaje się gdzieś śpieszyć, a to na umówione spotkanie, na powrót do domu, do dziecka, do męża, po zakupy,
albo tak jak ja wtedy, na koncert :).
w tym tak zwanym międzyczasie, sięgam po malutką książeczkę sposród stosu gazetowych newsów
i czytam tak:
Myślimy często:
nasz czas jeszcze nie nadszedł
a już odchodzi i taka jest najkrócej
opowiedziana długa historia niespełnienia...
Tak sobie myślimy w różnych okresach życia
nie tylko w tym niezaprzeczalnie ostatnim...
A cóż to jest ten twój, ten mó,j ten nasz czas, który
odchodzi jak nieoczekiwanie na to najważniejsze
a ono spoźnia się z nadejściem aż do "niezdążenia"
A jakby tak z małych nieważnych...
nie spóźniających się zdarzeń próbować ułożyć
to jedno duże ważne.... bo kochające życie
ciekawe ile takich sytuacji nam umyka, kiedy skupieni na konkretnym wydarzeniu, siedzimy w poczekalni życia.... w oczekiwaniu.
a do posluchania, na dobranoc, Jessie Ware - Wildest Moments
26 września 2012
x
piękny dzień na pierwszy dzień życia z reszty życia :) na osiemnaste;) urodziny też. Wszystkiego najlepszego. dla Ciebie H. i dla wszystkich tych, którzy przyszli do pracy tego dnia by się odstresować po wielkim wydarzeniu dnia poprzedniego - narodzin własnego dziecka:)
A simple plot, but I know one day
Good things are coming our way24 września 2012
21 września 2012
Spójrz na gwiazdy. Zobacz jak lśnią dla Ciebie...
19.09.2012 r. Warszawa Stadion Narodowy:)
tysiące kolorowych Xylobands, konfetti, balony, fajerwerki i muuuzyka
było genialnie:)
i chociaż namiastka atmosfery.....Początek koncertu
i foto :)
Look at the stars,
Look how they shine for you,
And everything you do,
Yeah, they were all yellow.
I came along,
I wrote a song for you,
And all the things you do,
And it was called "Yellow."
So then I took my turn,
Oh what a thing to have done,
And it was all "Yellow."
Your skin
Oh yeah, your skin and bones,
Turn into something beautiful,
Do you know, you know I love you so?
You know I love you so.
Coldplay - Yellow
mmmmm:)
tysiące kolorowych Xylobands, konfetti, balony, fajerwerki i muuuzyka
było genialnie:)
i chociaż namiastka atmosfery.....Początek koncertu
i foto :)
![]() |
| fot. forgetmenot |
![]() |
| fot. forgetmenot |
![]() |
| fot. forgetmenot |
Look at the stars,
Look how they shine for you,
And everything you do,
Yeah, they were all yellow.
I came along,
I wrote a song for you,
And all the things you do,
And it was called "Yellow."
So then I took my turn,
Oh what a thing to have done,
And it was all "Yellow."
Your skin
Oh yeah, your skin and bones,
Turn into something beautiful,
Do you know, you know I love you so?
You know I love you so.
Coldplay - Yellow
mmmmm:)
18 września 2012
17 września 2012
luna srebrnooka
Lunatycznie się przechadza luna srebrnooka,
i ogląda w czarnym stawie swoją drugą twarz.
Karolina ma kokardę w kolorowych lokach
i ubierze się na randkę w całkiem nowy płaszcz
Jakieś dziwne śmiechy słychać w mrokach i półmrokach,
pachnie mięta, majeranek, pachnie biały bez.
W taki wieczór każdy kogoś chociaż trochę kocha,
a przynajmniej mu się zdaje, że tak właśnie jest.
Te dziewczyny, które w oknach stoją bardzo same,
i ta pani co przegląda album starych zdjęć,
one piszą do księżyca listy niekochane,
i wrzucają w czarne morze obojętnych serc.
Bardzo proszę zgasić księżyc, wyciąć majeranek,
Bo to drażni takich ludzi, którym smutno jest.
Bardzo proszę zgasić księżyc, piszą niekochane,
albo zrobić coś dla ludzi, którym smutno jest.
[słowa Agnieszka Osiecka, muzyka Seweryn Krajewski] KLIK
12 września 2012
przyśpieszenie
Wishing, wanting for something more
always better than I had before
who knew these dreams would come true
w związku ze zbliżającymi się długimi, szarymi, jesiennymi dniami, na przekór, wychodzimy z kolorem...:)
na fioletowo:)
always better than I had before
who knew these dreams would come true
w związku ze zbliżającymi się długimi, szarymi, jesiennymi dniami, na przekór, wychodzimy z kolorem...:)
na fioletowo:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









