forget me not

13 kwietnia 2012

trzynastego

świat w różowym kolorze

Ojjj można przez bardzo długi czas wpatrywać się w księżyc, można właśnie tam, gdzie wyjeżdża się by odetchnąć, tam gdzie nie ma piloto i nie ma laptopo, za to jest błoga cisza, ciemność i on - księżyc. A kiedy już tak patrzenie na księżyc się znudzi, godzinę się wiercisz, poprawiasz poduszkę i wreszcie zasypiasz, to co - to po chwili budzi Cię właśnie on - to znaczy księżyc;p Bez pytania zagląda w każde okno i świeci prosto w twarz. Przebiegły On ;P
i nutka, która chodziła mi po głowie podczas ostatniego wyjazdu
Barcelona - Get up, get up, get up KLIK

i kropka.

1 komentarz:

  1. Świetnie Ci idzie:) Z przyjemnością tu zaglądam i z niecierpliwością czekam na kolejne: przemyślenia, zadumania, zdjęcia, nutki, fotki i na wszystko to co Ci w duszy i w sercu gra. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń