Nie ma dwóch jednakowych miłości,
tak jak nie ma dwóch jednakowych diamentów.
Ale każda jedna jest tak samo bezcenna, najważniejsza,
najpiękniejsza, kiedy mówisz
"kocham", to jakbyś ofiarował
wszystkie klejnoty świata!
A kiedy dajesz diament,
to jakbyś podarował całą milość,
która była, która jest i która będzie.
O tym, co powstaje w wolnym czasie. O pomysłach, które siedzą w głowie od dawna. O ulubionych nutkach, zdjęciach i słowach nie do zapomnienia.
29 maja 2012
28 maja 2012
nasz zalatany świat z siedemdziesiątych lat, niewiele czasu sam dla siebie ma...
Trzeba uważac na składane obietnice szczególnie w gronie przemiłych duszyczek podczas mexicana meeting:), tam słowa wypowiedziane na głos, są bardzo szybko realizowane:) niesamowite Mili:*
a tu kolejna:)
a tu kolejna:)
27 maja 2012
Sny na wietrze
Póki żyją jeszcze w nich
Cienie niezaczętych spraw
Wstyd się przyznać, też je mam
Sny na wietrze, wiersze w nich
Nie są wieczne, nie przestawaj śnić...
Do posluchania Seweryn Krajewski "Dym"
A poniżej kolejna torebkowa odsłona.
Motyw znany i lubiany:)
ale tym razem z ciemnym filcem:)
12 maja 2012
11 maja 2012
"Panoramę życia tworzą wszyscy. Barwy jej przydają niektórzy..."
Maj jest intensywny,
w kolory,
w uczucia,
w słowa,
w myśli,
w czyny,
w zmiany,
w obowiązki,
w przyjemności,
w ciepłe wieczory i poranki.
A w głośniku gra i gra...;) Birdy - People Help The People KLIK
Dzisiaj wpadłam na działkę dosłownie na godzinę....
Tam muszą żyć elfy. Muszą!
Z mojej perspektywy
Akcja Huśtawka:) i jej ochrona
Bezwstydność koloru. Skromnie schowana w rogu.
Wie, że każdy idąc alejką ją zauważy. Piękna!
27 kwietnia 2012
Sun, sun, sun!
dzisiaj się tylko uśmiechnę.
:)
a w głośniku: Kate Nash Klik
A na zdjęciach Królowa Wiosna:) na specjalne zamówienie, koniecznie z fioletem:))))

:)
a w głośniku: Kate Nash Klik
A na zdjęciach Królowa Wiosna:) na specjalne zamówienie, koniecznie z fioletem:))))
20 kwietnia 2012
Midnight City
Zabawnie się to wszystko czasami układa!
Zupełnie zaskakująco, niespodziewanie krzyżuje czyjeś dróżki.
Jeszcze kilka lat temu były sobie obce albo inaczej - znane były sobie tylko z widzenia, a teraz, teraz znają się jak łyse konie. Nic w tym nadzwyczajnego, ale z perspektywy czasu naprawdę wygląda to śmiesznie i gdyby tak cofnąć czas, to za nic w świecie bym w to nie uwierzyła.
Cieszę się, że tak się ułożyło i że teraz mogłam robić torebkę dla Niej - Wesołej, Pewnej, Szybkiej, Głośnej i bardzo Dzielnej :))) - M.!
a do posłuchania Midnight City w trochę innej odsłonie - by Saint Saviour KLIK. ajjj bardzo lubię:)
Zupełnie zaskakująco, niespodziewanie krzyżuje czyjeś dróżki.
Jeszcze kilka lat temu były sobie obce albo inaczej - znane były sobie tylko z widzenia, a teraz, teraz znają się jak łyse konie. Nic w tym nadzwyczajnego, ale z perspektywy czasu naprawdę wygląda to śmiesznie i gdyby tak cofnąć czas, to za nic w świecie bym w to nie uwierzyła.
Cieszę się, że tak się ułożyło i że teraz mogłam robić torebkę dla Niej - Wesołej, Pewnej, Szybkiej, Głośnej i bardzo Dzielnej :))) - M.!
a do posłuchania Midnight City w trochę innej odsłonie - by Saint Saviour KLIK. ajjj bardzo lubię:)
Pierwsza wiosenna burza:)
Trzy dni temu odbyła się pierwsza próba czytana nowego musicalu Teatru Muzycznego Roma - "Deszczowej Piosenki". Premiera tego zacnego wydarzenia odbędzie się jesienią. Ja już przebieram nogami. Tymczasem za oknem pierwsza wiosenna burza, a w kuchni bałagan, którego efektem są:
19 kwietnia 2012
Cel
To zadziwiające jak bardzo punkt odniesienia, punkt
zaczepienia, cel i zobowiązania są potrzebne w naszym życiu. Jak bardzo wyraźnie musi być postawiony, jasno określony i głośno wypowiedziany. Bo kiedy z czasem wiele
przeciwności staje na jego drodze, to, pomimo że w myślach do niego dążymy, z czynami nie ma to nic wspólnego. I niekoniecznie jest to naszą winą, po prostu tak się układa, a raczej
nie składa. I w tym tak zwanym międzyczasie powoli, powolutku, gdzieś to wszystko zanika, blednie i zaciera
się. Sami się zatracamy w tym czego szukamy i do czego dążymy. ALE kiedy pojawia się
mała szansa i odrobina nadziei, by zrobić choć jeden krok do jego realizacji, do tego co planujemy, to WTEDY (dopiero wtedy) tak
bardzo to doceniamy... iii tak bardzo się
cieszymy. Bo mamy, bo chcemy działać.
"Najważniejsze jest dokąd idziemy, a nie to gdzie w danym momencie jesteśmy" heh tak mi powiedziała przed chwilą reklama na YouTube;)
I jeszcze a propos youtube - nutka: The Cranberries - Dreams KLIK
13 kwietnia 2012
trzynastego
świat w różowym kolorze
Ojjj można przez bardzo długi czas wpatrywać się w księżyc, można właśnie tam, gdzie wyjeżdża się by odetchnąć, tam gdzie nie ma piloto i nie ma laptopo, za to jest błoga cisza, ciemność i on - księżyc. A kiedy już tak patrzenie na księżyc się znudzi, godzinę się wiercisz, poprawiasz poduszkę i wreszcie zasypiasz, to co - to po chwili budzi Cię właśnie on - to znaczy księżyc;p Bez pytania zagląda w każde okno i świeci prosto w twarz. Przebiegły On ;P
i nutka, która chodziła mi po głowie podczas ostatniego wyjazdu
Barcelona - Get up, get up, get up KLIK
i kropka.
Ojjj można przez bardzo długi czas wpatrywać się w księżyc, można właśnie tam, gdzie wyjeżdża się by odetchnąć, tam gdzie nie ma piloto i nie ma laptopo, za to jest błoga cisza, ciemność i on - księżyc. A kiedy już tak patrzenie na księżyc się znudzi, godzinę się wiercisz, poprawiasz poduszkę i wreszcie zasypiasz, to co - to po chwili budzi Cię właśnie on - to znaczy księżyc;p Bez pytania zagląda w każde okno i świeci prosto w twarz. Przebiegły On ;P
i nutka, która chodziła mi po głowie podczas ostatniego wyjazdu
Barcelona - Get up, get up, get up KLIK
i kropka.
12 kwietnia 2012
Biedroneczka
Powoli, nieśmiało nadchodzą ciepłe dni...
a niezbitym dowodem na to była dzisiejsza niespodziewana wizyta, ale jakże sympatyczna! ;)
Dzisiaj moje salony odwiedziła biedroneczka, oczywiście policzyłam ile ma lat, wszystko jak za dawnych lat...;)
A dzisiejsza prezentowana torebka z akcentem ludowym powędrowała w ręce Kochanej duszyczki.:)
i właściwie ledwie po wręczeniu, poleciała wraz z właścicielką w świat!;)
Niech się dobrze nosi
i niech przyniesie szczęście! M.:)

a ja czekam na biedronki, na duuuuużo biedronek :)

a niezbitym dowodem na to była dzisiejsza niespodziewana wizyta, ale jakże sympatyczna! ;)
Dzisiaj moje salony odwiedziła biedroneczka, oczywiście policzyłam ile ma lat, wszystko jak za dawnych lat...;)
A dzisiejsza prezentowana torebka z akcentem ludowym powędrowała w ręce Kochanej duszyczki.:)
i właściwie ledwie po wręczeniu, poleciała wraz z właścicielką w świat!;)
Niech się dobrze nosi
i niech przyniesie szczęście! M.:)
a ja czekam na biedronki, na duuuuużo biedronek :)
6 kwietnia 2012
Na pierwszy ogień:)
Przedstawiam Wam "Cytrynę", bo ma limonkowo-cytrynowe wnętrze, a przecież wnętrze jest najważniejsze! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

